Image

Burn my mind

Burn my mind

Zostałeś katem mojej wyobraźni w tych permanentnych obrazach. Wybierasz życie w niespełnieniu, by dzielić nieopisaną radość. Powrócisz we śnie, który nie nadszedł. Tylko bądź niedaleko wtedy. Ucieknijmy w niepamięć.

Image

No matter

No matter

Milcząc chowaliśmy się w chmurach
Uśmiechami przenikaliśmy niczym promienie słońca
Widziałam piękne przemijanie
To ono mimowolnie sprowadziło mnie na ziemię
Zaplamiło wydarte sumienie
Ty śmierci nie chciałeś

Image

4-PO-DMT

4-PO-DMT

Witaj, którego nigdy nie było.
Utknęłam w czasoprzestrzeni,
gdzie w szczęściu rodzą się paranoje.
Byłeś iluminacją mojego spełnienia.
Nie umieram – chronisz aksamitność mojej skóry.
Pozwolisz mi odejść we własnym natchnieniu?

Image

Wake me up when my hangover ends

Wake me up when my hangover ends

Wykreowałam nowy świat, w którym nie brakuje niczego. Kiedy budzę się może być tylko gorzej. Nocą zaczyna się wszystko, gdy gasną światła i rozpływasz się w chłodnym powietrzu. Zanikasz gdzieś pomiędzy ścianami. Boję się, ale fala radości wraca za każdym razem, gdy jestem bliska już płaczu. Wonderland zamieni się w koszmar dopiero nad ranem w postaci ostrego kaca, a potem kolejny wieczór, by stracić zmysły.

Image

Infinity

Infinity

Sprawiasz, że szaleję. Gonię szczęście nad przepaścią. W głębi duszy wiem, że gdzieś tam jesteś. Cokolwiek by się nie działo widzę Cię, nienamacalny. Nie odnajdziemy się tym razem. To tak jak najszczęśliwsza osoba pozbawiona jednego elementu, – na zawsze – który tworzy całość. To zamienia mnie w pył, niestabilnie i niebezpiecznie. Igram bez żadnej kontroli. Wybacz, że tak bardzo nie zapominam.

What would you do?

Są tajemnice, które łączą, są jednak i takie, które w wypadku klęski na zawsze – dzielą.

~Gustaw Herling – Grudziński

Gdy pierwszy raz Cię spotkałam, tak mało rozumiałam. Dla mnie nic się nie liczyło. Byłam zagubiona i nie chciałam powracać. Nie wskazałeś mi drogi, razem odeszliśmy od rzeczywistości,  by zataczać się gdzieś pomiędzy emocjami. Błądziłam w Twoich roześmianych oczach i uśmiechu zakłopotania. Wszystko było tak nieważne, a czas mimowolnie nie przestawał lecieć. Jedynym prawdziwym spojrzeniem uchwyciłam moment ostatni, kiedy zniknąłeś z zasięgu wzroku. Już wtedy wiedziałeś i nigdy nie pozwoliłeś mi zrozumieć. Uwięziłeś mnie w świecie, który nie istnieje. To jeden wielki paradoks, zupełnie jak słowa, które schizofrenicznym echem przez sen słyszałam.